Obrazy olejne to prezenty, które przetrwaja pokolenia...to najepsza inwesycja w czasach kryzysu...
 
STRONA GŁÓWNA LINKI   GALERIE O MNIE PROMOCJA INNE

MARYNISTYKA

PLAŻA

KRAJOBRAZ KONIE PORTRET KWIATY TANIEC
 

MARYNISTYKA-ŁEBA- obrazy olejne na płótnie

Jak nazwa działu wskazuje jest on poświęcony obrazą olejnym o tematyce marynistycznej i związanej z Łebą. Miejscowością nad polskim morzem, gdzie spędzam przynajmniej trzy miesiące w roku. Obrazy przedstawiają żaglowce, kutry, jachty oraz  wybrzeże Łebskie...

 

         
######### #########

 

 

 

 

 

"Windsurfing W Baranowski"

50x60cm

250zł

"Łodzie na plaży"

50x70cm

Sprzedany

 

 

"Dorożka na plaży w Łebie"

50x40cm

170zł

"Kuter wypływa o świcie w morze - Łeba"

50x60cm

Sprzedany

"Łebscy rybacy na fali"

50x60cm

250zł

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

"Ściąganie sieci o świcie przy Hotelu Neptun w Łebie"

50x70cm

Sprzedany

"Łebscy rybacy szykujący się do nocnej wyprawy w morze"

70x50cm

Sprzedany

"Ściąganie sieci o przy Hotelu Neptun w Łebie"

50x70cm

Sprzedany

"Rybacy przygotowujący sieci - Łeba"

70x50cm

Sprzedany

 

"Rozładunek żaglowca przy żurawiu w Gdańsku"

50x70cm

Sprzedany

 

         

 

 

 

 

 

"Żaglówka - kurs na główki portu w Łebie"

50x60cm

250zł

"Wrzosowy poranek na plaży w Łebie"

50x60cm

250zł

"Poranny wiaterek na plaży w Łebie"

50x60cm

Sprzedany

"Poranny wiaterek 2 na plaży w Łebie"

50x60cm

Sprzedany

"Kuter niedaleko Łeby"

50x60cm

250zł

 

         
         

"Kuter w porcie - Łeba"

50x70cm

350zł

 

"Kuter w porcie - Łeba"

obrazy tworzą całość

100x70cm (2 x 50x70)

Sprzedany

 

"Powrót z wyprawy na dorsze w Łebie"

50x60cm

Sprzedany

"Jacht na pełnych żaglach"

50x60cm

Sprzedany

         
         

"Żeglowanie przy wzburzonym morzu"

50x60cm

350zł

"Jacht wypływa w morze"

40x30cm

Sprzedany

 

"Jacht - kurs na zachód słońca"

40x30cm

Sprzedany

 

"Kutry widziane z wydm"

50x60cm

Sprzedany

 

"Łeba łódz na plaży"

40x30cm

Sprzedany

         
         

"Łeba - rybacy szykujący sieci"

40x30cm

Sprzedany

"Łebskie łodzie gotowe na wyprawę"

40x30cm

Sprzedany

"Niebieski kuter oblegany przez mewy"

40x30cm

Sprzedany

"Rybacka chata na plaży"

50x70cm

Sprzedany

"Plaża w Łebie przed burzą"

50x70cm

Sprzedany

         

         

"Ściąganie sieci o przy Hotelu Neptun w Łebie"

obrazy tworzą całość

100x60cm (2 x 50x60)

Sprzedany

 

"Samotna sosna - niedaleko Łeby"

50x70cm

350zł

 

"Stary Gdańsk skuty lodem"

50x60cm

Sprzedany

"Stary Gdańsk skuty lodem 2"

50x60cm

Sprzedany

         
       
         

"Wydmy w Łebie"

50x60cm

Sprzedany

 

       

Anegdoty o malarzach:

 

Pewien milioner kupił od Turnera obraz. Wkrótce dowiedział się, że obraz, za który zapłacił 100 funtów, Turner malował tylko dwie godziny. Milioner się zdenerwował i wniósł do sądu sprawę o oszustwo. Sędzia zapytał malarza:
- Niech pan powie, jak długo pracował pan nad tym obrazem?
- Całe życie i dwie godziny - odpowiedział Turner.

****

Pewien bankier poprosił Verneta o jakiś rysunek. Malarz przez pięć minut zrobił niewielki rysunek i powiedział:
- To będzie kosztować 1000 franków.
- Jak to, 1000 franków za rysunek, na który stracił pan tylko pięć minut?!
- Tak - odpowiedział Vernet - ale ja straciłem 30 lat życia, żeby nauczyć się robić takie rysunki w ciągu pięciu minut.

****

Kiedyś do pracowni Norwida zaszedł znajomy ziemianin. Gospodarz przyjął go w brudnym fartuchu i z paletą w ręce. Ziemianin popatrzył na gospodarza i na obrazy wiszące na ścianach, po czym ze współczuciem zapytał:
- A więc pan musi wszystko namalować samemu?
- Niestety, nie mam lokaja - odpowiedział Norwid.

****

Amerykańskiego malarza, Jamesa Whistlera, zapytano kiedyś, czy to prawda, że zna osobiście angielskiego króla.
- Skąd wam to przyszło do głowy? - zdziwił się malarz.
- Sam król o tym mówił...
- Król się tylko tak chwali - odpowiedział Whistler.

***

Pewien dyrektor banku siedząc z Leonem Wyczółkowskim w kawiarni przy jednym stoliku, usprawiedliwiał się przed mistrzem, że jeszcze nie był na wystawie jego prac.
- Niech się pan nie tłumaczy - odpowiedział Wyczółkowski. - Ja w pańskim banku też jeszcze nigdy nie byłem.

***

Pewnego razu przyjechał do Stanisława Wyspiańskiego bogaty bankier z prośbą, by ten namalował jego portret. Artysta obejrzał bankiera i powiedział:
- Nie widzę powodu.

***

Jeszcze w czasach carskich poszedł Józef Pankiewicz do urzędu załatwić jakąś sprawę.
- Wasza familia? - pyta urzędnik.
- Pankiewicz - usłyszał odpowiedź.
- Dobrze, dobrze, każdy Polak to pan. Piszy Kiewicz - zwrócił się do kancelisty.

***

Malarz portrecista Stanisław Ignacy Witkiewicz zapytał raz klienta:
- Czy podoba się panu pański portret?
- Jeśli mam być szczery, to nie jest to arcydzieło sztuki.
- Ale pan również nie jest arcydziełem natury! - zawołał oburzony artysta.

 

 

 

 

 

Krzysztof Kloskowski © 2007

 WSZELKIE  PRAWA  ZASTRZEŻONE